Wszystko, co potrójne, jest doskonałe.
Hierarchia wciąż nazywa mnie Visem Telimusem. Wciąż ogłasza mnie Catenicusem. Wszyscy, jak jeden mąż, wciąż wierzą, że wiedzą, kim jestem.
Jednak coś się zmieniło. Wyryłem ludzkimi wieloletni i wiele strachem — a teraz, choć wydaje się to niemożliwe, stworzyłem urządzenie ukryte za Labiryntem, powielone mnie w trzech osobnych światach. Inna wersja mnie w każdym z nich: Obitelum, Lucem i Res. Trzy różne ciągi, trzy różne życia. Muszę je ukrywać, walczyć, grać w polityczne gierki. Muszę trenować, ufać i kłamać. Muszę zabijać, uzdrawiać i udowadniać swoją wartość raz za razem, na nowo i bez końca.
Jestem kochany, nienawidzony i całkowicie sam.
Przede wszystkim jednak muszę znaleźć odpowiedzi, zanim będzie za późno. Zrozumieć naturę tego, co mi zrobiono — i dlaczego.